Nie ma dowodów na to, by zwierzęta domowe przenosiły koronawirusa

Właściciele zwierząt domowych na całym świecie zmartwili się zdrowiem swoich pupili w obliczu pojawienia się nowego koronawirusa (SARS-CoV-2). Obecnie nie ma jednak żadnych przesłanek, które wskazywałyby, że zwierzęta mogą zachorować na COVID-19. 

AKTUALIZACJA 10.04.2020. Powstały już badania, które wskazują, jakie zwierzęta w otoczeniu człowieka są podatne na możliwość zachorowania na COVID-19. Należy pamiętać, iż w przypadku każdego stworzenia koronawirus może mieć inne właściwości. 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zastrzega, iż obecnie nie ma żadnego dowodu na to, iż zwierzęta domowe mogą zachorować lub przenosić COVID-19. Mimo wszystko zachęca się, by zawsze myć ręce po kontakcie ze zwierzętami, gdyż chroni to przed różnymi innymi drobnoustrojami.

Ciekawy przypadek dotyczy natomiast psa z Hongkongu, u którego wykryto ”niski poziom infekcji” w związku z tym, iż chorował jego właściciel. Jak tłumaczy Sheila McClelland z organizacji Lifelong Animal Protection Charity (LAP), koronawirus mógł zostać przeniesiony na pysk psa w ramach tej samej zasady, co do tego, iż SARS-CoV-2 jest w stanie utrzymać się na powierzchniach płaskich od kilku do kilkudziesięciu godzin, stąd też konieczne są kolejne testy, które rozjaśnią problem.

W komunikatach władz Hongkongu od początku była mowa jedynie o ”prawdopodobnej” transmisji z człowieka na psa, choć w mediach ogłoszono to jako dowód. Ponadto, wykrycie ”niskiego poziomu infekcji” nie przełożyło się na to, by pies miał jakikolwiek objaw choroby.

Źródło: WHO, LAP
Źródło obrazu: Kinga Fabik/Pixabay

Adam Majchrzak

Twórca portalu i redaktor naczelny weryfikuj.info, fact-checker organizacji Demagog oraz redaktor portalu poinformowani.pl. Zainteresowany technikami manipulacji w cyberprzestrzeni.